mało mię, bo żyję ostatnio życiem innych. przez moją przyjaciółkę przejeżdża właśnie emocjonalny czołg. gdzie tam czołg, walec. trzy walce i czołg. z betoniarką. niewiele (nic) mogę zrobić, więc słucham. i myślę-niczego w życiu nie można być pewnym. a dziś mi stuknęła rocznica. 6.rocznica pożycia w związku formalnym. i w związku z powyższym o rocznicy tej zapomniałam. teściowa przypomniała przysyłając kartkę, nie, nie włożyła do kartki pieniędzy.
przez Walię za to przetacza się epidemia odry. niebezpieczna to choroba u małych dzieci, może prowadzić do śmiertelnych nawet powikłań. no to daliśmy się zaszczepić, mimo, że ustawowo Młody miał termin na czerwiec. Dużą też przy okazji. i się pochorowała, pieron wie, czy od szczepienia. dość, że b, jak biegunka jest sponsorem dzisiejszego dnia i braku dobrego humoru.
a w pracy mi zaproponowano wyjazd na tydzień na Lanzarote.w ramach pracy, rzecz jasna i musiałam odmówić ja, matka ssącego ssaka. przez chwilę kombinowałam, że może by jednak. no nie da rady, no jak.
za to odliczam tygodnie do wyjazdu do Polski i niech no mi tylko nie będzie gorącego lata.
No comments:
Post a Comment