Thursday, 21 March 2013

nananananana

od miesiąca jestem pracującą matką. dobrze mi z tym. za zamkniętymi drzwiami domu zostawiam wszystkie domowe sprawy. z Tatą, niech i on coś z tego życia ma. przeciekają-i owszem-komunikatorami wprost do mojego telefonu informacje o tym, co kto zjadł i ile, ale nie sączą się do ucha głosy i wieczne prośby o mleczko/soczek/siku/kupkę/kanapkę z szynką/żelki Haribo.
te dwa dni w tygodniu sprawiają, że proporcje w byciu mamą i kimś jeszcze innym znów zaczynają się wyrównywać na korzyść. życie w ogóle potrafi być ugodowe. żeby jeszcze tylko ta wiosna. ale na to straciłam nadzieję.

No comments:

Post a Comment