chwilowy zastój w blogosferze tłumaczyć mogę jedynie tym, że bardziej nie mam nic do powiedzenia niż zwykle.
no dobra-biegam i to jest obecnie najfajniejsze w moim życiu, smutne, co?
Duża mimochodem skończyła trójkę i ma poważne sprawy na głowie, jak rozmowy ze swoimi 'girlies' na placu zabaw, czy inne podobne, zawsze stojące na drodze temu, o co akurat ją proszę. priorytety.
za parę dni wracam do pracy i generalnie się cieszę i otwieram na nowe, tudzież odrobinę stresuję, jak to będzie, ale jakoś będzie, bo musi być, tak, czy nie.
mam ochotę chyba na jakiś bieg zorganizowany, to nie wiem w jakich kategoriach to rozpatrywać.
3.03 w stolicy biegną 5k, myślę.

Biegnij, Lola. Jak będziesz we telewizorze to mi pomachaj.
ReplyDeleteA w ogóle to nie martw się, jak będzie miała swoje dzieci to zrozumi ogrom poświęcenia;)
Ptysiowatość.
Jak da radę, to jedziesz ze mną foty trzaskać:)
ReplyDelete