styczeń i luty, to nie są dwa moje ulubione miesiące i-dopóki się nie przewiną-odciskają złe piętno na mojej skołatanej psychice. kolejne piętno, bo mam jeszcze dwoje dzieci.
ratuję się jak mogę pompując w organizm oporne endorfinki, ale coś to, panie, wątpliwej jakości.
pisanie i myślenie o Bora Bora też niewiele daje, tylko wkurw się nasila.
wicher wieje, deszczyk pada, baba jaga jajka składa:/
Leciały przez obłoki trzy smoki w świat szeroki. Wiatr wieje, noc zapada, do smoka smok powiada: są cuda na tym świecie, o których nic nie wiecie. Znam taki zamek w górach, co szczytem tonie w chmurach, i srebrny jest, i złoty.. A smoki na to: co ty..??
ReplyDeleteWyłaź z tego lutego już.
Ptyś
Mam jeszcze parę dni, tak?
ReplyDelete