czasem myślę, że nie zostawiam po sobie żadnego śladu.
jestem wypadkową codzienności i świątecznych obiadów u rodziny.
matką dzieciom.
żoną-bardzo ostatnio rzadko.
wspólnikiem w firmie zwanej: dom.
i jest mi z tym tak sobie.
ale bywają dni, takie jak dziś, że mogę usiąść sama ze sobą w niewyobrażalnej w moim domu ciszy i wtedy czuję-
jeszcze tyle może się wydarzyć.
No comments:
Post a Comment