Tuesday, 20 November 2012

właściwie















to równie dobre kryterium doboru partnera, jak każde inne.

a ja się lokalnie socjalizuję. nie jest to do końca zgodne z moją naturą antyspołeczną, ale teraz mam dzieci i socjalizuję się poniekąd dla nich. a one to lubią. więc zniosę te dwie, trzy godziny bezsensownej paplaniny matek przyprowadzających do świetlicy swoje dzieci. ostatecznie nawet śmiejąc się z siebie w duchu, włączam się w tę rozmowę o drożyźnie, kupowaniu ubrań i pogodzie. koniecznie o pogodzie.
a pogoda jest typowa. leje, wieje, czasem z rana zmrozi. co tu dużo gadać.




No comments:

Post a Comment